Na pogrzeb wybierz krótki wiersz — poniżej dwudziestu wersów — który przypomina osobę zmarłą bardziej niż to, co zwykle czyta się na pogrzebach. Tren VIII Jana Kochanowskiego, początek „Testamentu mojego” Juliusza Słowackiego i „Moja piosnka (II)” Cypriana Kamila Norwida są w domenie publicznej: można je czytać, drukować i przepisywać swobodnie. Wszystkie trzy są niżej w całości.
Wybranie tekstu jest już hołdem. Nikt nie oczekuje, że napiszesz: znalezienie słów, które mówią to, czego nie potrafisz sformułować, jest pracą samo w sobie — i to widać.
Dlaczego wybieranie jest lepsze niż pisanie
W dniach po śmierci zmęczenie i smutek sprawiają, że zdania nie przychodzą albo przychodzą fałszywe. Wybrany wiersz nie ma tej wady: jest już napisany, został już sprawdzony przez innych, i zostawia ci całą uwagę na wypowiedzenie go.
Jeśli i tak chcesz napisać własny tekst, droga jest w mowa pogrzebowa.
Co wytrzymuje czytanie na głos
Wiersz czytany przed pięćdziesięcioma osobami zachowuje się inaczej niż wiersz czytany w fotelu.
Długość. Powyżej dwudziestu wersów uwaga się rozprasza, a głos się zmęcza. Krótki tekst, czytany wolno, dociera dalej niż długi czytany szybko.
Składnia. Na głos nie można wrócić do poprzedniej linijki. Wybieraj wersy, w których każda linia stoi sama — a polska składnia dawna bywa piękna na papierze i trudna przy mikrofonie.
Konkret. Miejsce, godzina, gest docierają lepiej niż obraz abstrakcyjny — w sali, w której wszyscy znali tę osobę.
Przeczytaj go na głos w domu, w całości, przed decyzją: są teksty, o których myśli się, że wytrzymają, a łamią się w trzecim wersie.
Trzy wiersze, w całości
Tren VIII — Jan Kochanowski
Dla dziecka i dla każdej bardzo bliskiej straty. Cztery wersy z XVI wieku, które połowa sali rozpozna, nie wiedząc skąd. Nie pocieszają: mówią, jak cicho zostaje w domu.
Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim,
Moja droga Orszulo, tym zniknieniem swoim.
Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:
Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło.
„Testament mój”, pierwsza strofa — Juliusz Słowacki
Dla kogoś, kto żył wśród ludzi i dla ludzi: pożegnanie powiedziane w pierwszej osobie, więc czyta się je jak słowa samej osoby zmarłej.
Żyłem z wami, cierpiałem i płakałem z wami,
Nigdy mi, kto szlachetny, nie był obojętny,
Dziś was rzucam i dalej idę w cień — z duchami —
A jak gdyby tu szczęście było — idę smętny.
„Moja piosnka (II)” — Cyprian Kamil Norwid
Dla kogoś, kto umarł daleko od domu — a w polskich rodzinach to bardzo częsty przypadek. ⚠️ Zwraca się do Boga („Tęskno mi, Panie”): jeśli nie wiesz, czy rodzina wierzy, wybierz inny. Nie wymienia śmierci ani raz.
Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba...
Tęskno mi, Panie...
Dwa teksty, z którymi trzeba uważać
Ks. Jan Twardowski — „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą” — jest bez wątpienia najczęściej cytowanym tekstem na polskich pogrzebach. I jest wciąż chroniony: zmarł w 2006 roku, prawa biegną do końca 2076. To samo dotyczy Wisławy Szymborskiej („Kot w pustym mieszkaniu”, zmarła w 2012, do końca 2082) i Zbigniewa Herberta.
Przeczytanie na głos podczas prywatnej uroczystości to jedno; wydrukowanie na obrazku albo opublikowanie w internecie to zwielokrotnienie utworu. Na to pyta się wydawnictwo — albo bierze się tekst wolny.
„Nie stój nad moim grobem i nie płacz” znajdziesz wszędzie. Przypisanie angielskiego oryginału jest sporne, a polskie wersje krążące w internecie bardzo się od siebie różnią. Jeśli przy nim zostaniesz: wybierz jedną wersję i trzymaj się jej, zamiast składać fragmenty znalezione w różnych miejscach.
Prawo autorskie w dwóch zdaniach
W Polsce autorskie prawa majątkowe gasną siedemdziesiąt lat po śmierci twórcy, licząc od końca roku, w którym zmarł (art. 36 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).
Dlatego Kochanowski, Słowacki i Norwid są wolni, a poeta z drugiej połowy XX wieku zwykle nie jest. Przy autorze współczesnym poproś wydawnictwo o zgodę, zanim wydrukujesz tekst na obrazku albo opublikujesz go w sieci.
Jak wprowadzić go dwoma zdaniami
Wiersz zapowiedziany z niczego zostaje przedmiotem literackim; wiersz wprowadzony staje się hołdem. Wystarczą dwa zdania: skąd ten tekst wziął się u ciebie, a potem dlaczego właśnie ten.
„Moja mama przepisała ten wiersz na odwrocie listy zakupów. Znalazłem go dopiero po jej śmierci i myślę, że przeczytałaby go lepiej niż ja”.
„Paweł nie znosił poezji. Ten jeden znał na pamięć, bo nauczył się go w szkole i nigdy nie zapomniał”.
Jeśli bardziej przypomina go piosenka niż tekst, zobacz muzyka na pogrzeb. A jeśli martwi cię całe wystąpienie, zobacz co powiedzieć na pogrzebie ojca, matki, babci, brata, przyjaciela i przewodnik główny.
Dla kilku linijek, których się nie mówi, ale które ryje się w kamieniu: napis na nagrobku.
Teksty według wydań podstawowych: Jan Kochanowski, Treny (1580); Juliusz Słowacki, „Testament mój” (1839–1840); Cyprian Kamil Norwid, „Moja piosnka (II)” (1854). Podstawa prawna: art. 36 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.



